Interpelacja w sprawie fatalnej sytuacji finansowej polskich pracowników służby więziennej oraz konieczności przeprowadzenia reformy więziennictwa
Szanowny Panie Ministrze! Pismem z dnia 2 lutego 2006 roku Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa przedstawił Panu Ministrowi główne założenia koniecznej reformy więziennictwa, dostrzegane z poziomu pracowniczego. W piśmie tym (znak ZGNSZZFiPW: ZG/042/2006) przedstawiono wiele problemów, z którymi boryka się polskie więziennictwo. Jednym z takich problemów jest konieczność restrukturyzacji służby więziennej. Współistnienie, zdaniem Zarządu, Okręgowych Inspektoratów obok CZSW jest mało produktywne ze względu na powieloną budowę organizacyjną oraz zakres kompetencji obu tych organów. Na uwagę zasługuje fakt, iż dyrektorzy jednostek podstawowych, jakimi są areszty śledcze i zakłady karne, jako organy samodzielne (ustawowo) mogą jedynie podejmować samodzielne decyzje odnośnie wykonania kary pozbawienia wolności i tymczasowego aresztowania. Resztę ich ˝samodzielnych˝ kompetencji odbiera im Dyrekcja Okręgowa, która nie bierze jednocześnie odpowiedzialności społecznej za swoje decyzje (ta zwykle spada na dyrektorów jednostek podstawowych). Istotnym problemem wymagającym natychmiastowej reakcji ze strony Ministerstwa jest stały wzrost liczby osadzonych. Przeludnienie w jednostkach karnych, choć cieszy ze strony skuteczności organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości (zwiększona wykrywalność i karalność za popełnione przestępstwa), uniemożliwia skuteczną resocjalizację, powoduje konflikty, zarówno wśród osadzonych, jak i w relacjach funkcjonariusz - osadzony. Najbardziej jednak ważną kwestią w służbie więziennej jest tryb ustalania i szczegółowych zasad rozkładu czasu służby funkcjonariuszy więziennictwa. Zarząd Główny NSZZFiPW zauważył, iż w polskim więziennictwie zarysowała się tendencja wypracowywania przez doświadczonych funkcjonariuszy olbrzymich ilości nadgodzin. Powodowane jest to sytuacją, iż nowo przyjętym funkcjonariuszom i tym pozostającym w okresie służby przygotowawczej nie można powierzyć zasadniczych czynności służbowych. Zadania podstawowe realizowane są zatem przez doświadczony i przeszkolony personel, który w ten sposób w pionie ochrony wyrabia nadgodziny. Sytuację pogarsza fakt, że nowo przyjęci funkcjonariusze nie mogą odbyć odpowiedniego przeszkolenia, zajęć czy ćwiczeń obronnych, bo wyszkoleni funkcjonariusze prowadzący te szkolenia muszą odpracować zajęcia podstawowe. Dochodzi już do sytuacji, że wykwalifikowani funkcjonariusze opuszczają służbę w więziennictwie, gdyż nie widzą realnej szansy na zrekompensowanie wypracowanych nadgodzin. Zdaniem Zarządu Głównego NSZZFiPW, sytuacja mogłaby się poprawić, gdyby zadania administracyjne w więziennictwie stopniowo, ale dynamicznie przejmowali pracownicy cywilni. Wówczas mogłoby nastąpić przeniesienie funkcjonariuszy administracyjnych do realizacji ich zadań w pionie na przykład ochronnym. Zmieniłaby się wówczas sytuacja, gdy na straży oddziału stoi jeden funkcjonariusz narażony na bezpośrednią agresję osadzonych, olbrzymi stres z tym związany oraz dodatkowy szeroki zakres obowiązków spoza ochrony. Podobną wagę, wedle pracowników więziennictwa, ma istotne zagrożenie funkcjonariuszy na korupcję przez osadzonych (jeden strażnik na oddziale) i ich środowisko. Wynika to z istnienia w polskim prawie karnym zasady, iż osadzony powinien odbywać karę pozbawienia wolności jak najbliżej miejsca swojego zamieszkania. Faktem jest przecież, że funkcjonariusze, ze względu na charakter swej służby, są również osobami zamieszkującymi w bliskim sąsiedztwie jednostki penitencjarnej, w której pracują. Powoduje to narażenie na korupcję przez bliskie środowisko skazanego oraz na agresję (nie tylko słowną) ze strony tego środowiska, która przez sąd nazywana jest mianem ˝niskiej szkodliwości czynu˝ bądź ˝elementem ryzyka zawodowego˝. Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa zauważa też szereg innych problemów, jak na przykład zagrożenie coraz większym przemytem środków odurzających do jednostek penitencjarnych poprzez paczki, na widzeniach czy poprzez zakładowe kantyny, prowadzone przez osoby z zewnątrz (kolejne narażenie na korupcję). Ponadto nadmienić należy, iż funkcjonariusze i pracownicy więziennictwa przy wszystkich zagrożeniach związanych ze specyfiką swojego zawodu od kilku lat oczekują na zrównanie stawek bazowych zarobków do poziomu określonego dla żołnierzy. Zarobki w służbie więziennej są karygodnie, wedle Związku, niskie w stosunku do charakteru wykonywanej pracy. Takie uposażenie nie powoduje wśród funkcjonariuszy chęci poprawnego wykonywania swoich obowiązków, nie motywuje ich w żaden sposób do starań o awans, a liczba wolnych miejsc pracy świadczy o tym, jak ta praca (a raczej zarobki) widziana jest przez młodych, których więziennictwo tak bardzo potrzebuje. Należy przypomnieć, że stres, niska motywacja finansowa, wszechobecne zmęczenie (nadgodziny) może szybko doprowadzić do tragedii (w ostatnich 2 latach z powodów służbowych samobójstwo popełniło 11 funkcjonariuszy), a codziennie służbę na posterunkach pełni kilkuset funkcjonariuszy uzbrojonych w broń palną i ostrą amunicję. Wszelkie powyższe zagadnienia, jak i wiele innych nieporuszanych przez NSZZFiPW wymagają jak najszybszej regulacji. W związku z powyższym, mając powyższe na uwadze, kieruję do Pana Ministra następujące pytania i oczekuję szybkiej odpowiedzi: 1) Jakie prace podjęto w Ministerstwie celem opracowania koniecznych zmian w systemie polskiego więziennictwa? 2) W jaki sposób Ministerstwo planuje zrekompensować pracownikom więziennictwa wypracowane przez lata nadgodziny? 3) Jakie są szanse na przejęcie całości zadań administracyjnych przez pracowników cywilnych? 4) W jaki sposób Ministerstwo planuje zlikwidować lub zminimalizować problem przeludnienia jednostek penitencjarnych? 5) Jaki jest stosunek Ministerstwa do relacji praca funkcjonariusza a jego wynagrodzenie? Z wyrazami szacunku Poseł Sandra Lewandowska Warszawa, dnia 25 października 2006 r.
Źródło: