Interpelacja w sprawie eksportu koni rzeźnych
Szanowny Panie Premierze! Od dłuższego już czasu organizacje zajmujące się ochroną zwierząt sygnalizują, że eksportowane z Polski konie rzeźne transportowane są w niedopuszczalnych warunkach. Stłoczone w ciasnych ciężarówkach niepozwalających na żaden ruch, często z połamanymi nogami i poranione konie, pozbawione nierzadko jeszcze dostępu do wody, przeżywają prawdziwą gehennę. Warunki transportu koni rzeźnych nie są niestety w wystarczającym stopniu monitorowane przez krajowe służby weterynaryjne. Zdarzały się jednak przypadki, kiedy to zagraniczne wyspecjalizowane jednostki państwowe w krajach, przez które odbywał się tranzyt, informowały o cierpieniach, jakim poddane były eksportowane z Polski te szlachetne zwierzęta. Wielokrotnie też podkreślano, że tylko zakaz eksportu koni rzeźnych może naprawdę skutecznie uchronić je przed katuszami. Sygnały te jednak nie spotkały się z odpowiednią reakcją ze strony kierowanego przez pana premiera rządu. Bulwersujący jest brak wrażliwości funkcjonariuszy publicznych na sam fakt cierpienia koni. Ponadto nie mniej oburzające jest to, że w ten sposób tworzony jest negatywny wizerunek Polski jako kraju, gdzie nie respektuje się praw zwierząt i nie liczy się z ich krzywdą. Panie Premierze! Ile koni rzeźnych jest rocznie eksportowanych za granicę? Jakiej kontroli poddane są warunki ich transportu? Jakie działania zamierza podjąć rząd celem wyeliminowania wskazanych w interpelacji przypadków? Czy w szczególności rząd zamierza rozważyć propozycję zakazu eksportu koni rzeźnych? Z poważaniem Poseł Bogdan Lewandowski Toruń, dnia 13 listopada 2000 r.
Źródło: