Nagłówki

polityczne notki

Odpowiedź na interpelację w sprawie koncepcji nauczania języka niemieckiego realizowanej w woj. opolskim

   Nawiązując do interpelacji Pana Posła Janusza Dobrosza (pismo SPS-0202-5273p/03) wsprawie koncepcji nauczania języka niemieckiego realizowanej w województwie opolskim, uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień:    Pan Poseł Janusz Dobrosz, uznając odpowiedź na interpelację z 17 października br. za niezadowalajacą i prosząc o dodatkowe wyjaśnienia, powtórzył część pytań, będących wynikiem refleksji nad tezami zawartymi w artykule prof. F. Marka pt. ˝Wielokulturowość wedukacji na Śląsku Opolskim˝, i dodał osiem nowych pytań.    1. Jakie konkretne usterki prawa oświatowego, o których ogólnie wspomniano w odpowiedzi MEN (s.2 akapit 3), umożliwiały dotychczas opolskim urzędnikom oświatowym nazywanie języka niemieckiego w programach nauczania w opolskich szkołach publicznych - ˝ojczystym językiem niemieckim˝ i pozbawianie określenia ˝język ojczysty˝ - programów nauczania języka polskiego w tych samych szkołach?    W rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 24 marca 1992 r. w sprawie organizacji kształcenia umożliwiającego podtrzymywanie poczucia tożsamości narodowej, etnicznej i językowej uczniów należących do mniejszości narodowych występował termin ˝język ojczysty mniejszości narodowej˝. W przypadkach odniesienia tego terminu do mniejszości niemieckiej w Polsce zdarzało się spotykać sformułowanie ˝język ojczysty niemiecki˝, co przy obowiązującym terminie ˝język polski˝ w odniesieniu do języka ojczystego powodowało sytuacje, o których wspomniał prof. F. Marek w swoim artykule. Jak zaznaczono w poprzedniej odpowiedzi, obowiązująca obecnie terminologia (˝język mniejszości narodowej lub grupy etnicznej˝) uniemożliwia występowanie takich sytuacji.    2. Czy wspomniana wyżej różnica klasyfikacyjna w programach nauczania języka polskiego ijęzyka niemieckiego w szkołach publicznych woj. opolskiego nie powstała jako konsekwencja ukrytej intencji autorów programów odnośnie do zakwalifikowania języka polskiego jako ˝języka obcego˝ w szkołach województwa opolskiego?    Nie ma i nie było żadnej ˝różnicy klasyfikacyjnej˝ w odniesieniu do programów nauczania języka polskiego i języka niemieckiego. Żaden z programów nauczania języka polskiego dla dzieci obywateli polskich w polskiej szkole publicznej, dopuszczonych przez Ministerstwo do użytku szkolnego, nie został zakwalifikowany jako program ˝języka polskiego jako języka obcego˝.    3. Jaki był udział germanistów niemieckich i narodowych aktywistów niemieckich z Polski, np. profesora E. Klina, z którym profesor F. Marek polemizował w artykule, na którym jest oparta argumentacja mojej interpelacji, w formułowaniu po 1990 r. podstaw programu nauczania języka niemieckiego i języka polskiego w województwie opolskim? Jaki powinien być ten udział, jeżeli ma on być zgodny z zasadą lojalności obywatelskiej członków mniejszości narodowej niemieckiej wobec państwa polskiego i jego konstytucji, a nie wobec państwa niemieckiego i jego konstytucji niemieckiej, których niektóre interesy i zasady (np. art. 116 ust. 1 Grundgesetz) są jawnie sprzeczne z polską racją stanu?    Nie ma dokumentów urzędowych określających podstawy programu języka niemieckiego ijęzyka polskiego dla województwa opolskiego. Programy nauczania języka polskiego, języka niemieckiego jako obcego i języka niemieckiego jako języka mniejszości narodowej dopuszczane do użytku szkolnego mają charakter ogólnopolski.    Zarówno opracowane na początku lat 90. minimum programowe, jak iobowiązująca obecnie podstawa programowa kształcenia ogólnego w zakresie dotyczącym wszystkich przedmiotów szkolnych, a więc także w odniesieniu do ˝języka obcego˝ i ˝języka mniejszości narodowej lub grupy etnicznej˝, powstawały w zespołach specjalistów o uznanym autorytecie zawodowym, reprezentujących polskie środowisko nauczycieli szkolnych i akademickich.    Wymieniony w pytaniu prof.E.Klin nie uczestniczył w tych pracach.    4. Czy postawa niemieckiej administracji oświatowej w krajach związkowych Saksonia iBrandenburgia (NRF), w których dla nauczania języka łużyckiego nie przewiduje się programów rozwojowych, a tamtejsza praktyka administracyjna, jak się wydaje, zakłada dobrowolną asymilację słowiańskiego narodu łużyckiego z kulturą niemiecką, a więc czy taka postawa niemiecka nie może być dla MEN interesującym modelem porównawczym, stosowanym w przodującym kraju zachodnioeuropejskim?    Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu nie bada postaw administracji oświatowej innych państw w stosunku do ich własnych obywateli i nie jest upoważnione do dokonywania ich oceny. Ocena taka mogłaby być przedmiotem zainteresowań Ministerstwa jedynie w odniesieniu do polskiej mniejszości narodowej na terenie innego państwa, w zakresie regulowanym umową dwustronną.    5. Czy MEN zamierza uczestniczyć w realizacji planów germanizacji w Polsce z pomocą polskiego aparatu szkolnego potomków zrepolonizowanych po 1945 r. opolskich Ślązaków, którzy wtedy optowali na rzecz narodowości polskiej po ucieczce, wysiedleniach i dobrowolnych wyjazdach Niemców do Niemiec? O realizowaniu takiej antypolskiej perspektywy w praktyce administracji oświatowej na Opolszczyźnie mówi z uzasadnieniem profesor F. Marek w artykule cytowanym w mojej interpelacji.    Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu realizuje cele wynikające z przepisów prawa polskiego, przede wszystkim zawartych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej i w ustawie zdnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty. Z całą pewnością polska administracja oświatowa nie realizuje żadnej ˝perspektywy˝. Sformułowanie ˝realizowanie (...) perspektywy˝ w odniesieniu do działań administracji jest niezrozumiałe. Pojęcie to nie występuje zresztą we wspomnianym artykule prof. F. Marka.    6. Czy MEN akceptuje postulat profesora E. Klina, krytykowany przez profesora F. Marka, że˝Czas najwyższy, by młode pokolenie Ślązaków w końcu się nauczyło języka niemieckiego (...) edukację należałoby zacząć już od przedszkola˝?    Podobnie jak autor artykułu uważam, że wybór nauki języka obcego powinien wynikać zosobistej decyzji zainteresowanego, a nie z odgórnych zaleceń. Pragnę zauważyć, że zasada ta obowiązuje w polskim prawie oświatowym.    7. Czy MEN akceptuje więc postulat, że ˝polska szkoła na Opolszczyźnie ma osiągnąć to, czego nie udało się osiągnąć szkole niemieckiej przez blisko trzysta lat˝ (licząc od pierwszych pruskich ustaw szkolnych, które zawierały program niemczenia polskiej ludności na Śląsku)?    Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu zdecydowanie odrzuca taką opinię, a wszelkie rozważania na temat dążenia do kwestionowania polskiej szkoły na Opolszczyźnie są nieuzasadnione.    8. Jak MEN odnosi się do opinii Colmara Gruenhagena, najdociekliwszego dotąd niemieckiego badacza i znawcy dziejów Śląska, który w swym wiekopomnym dziele ˝Geschichte Schlesiens˝ wyznał otwarcie, że dzieje Śląska są dziejami germanizacji tej dzielnicy?    Pytanie takie należy postawić naukowcom badającym dzieje Śląska, których ocena przedstawionej wyżej opinii może być dokonana z wykorzystaniem wszystkich narzędzi metodologicznych dostępnych badaczowi historycznemu.    9. W jaki sposób szkoła publiczna w województwie opolskim umacnia polskie treści narodowe i państwowe w swojej działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej? W jaki sposób niemieckie treści narodowe i polskie treści państwowe sa wpajane dzieciom narodowości niemieckiej, mieszkającym na Opolszczyźnie?    Szkoła publiczna w województwie opolskim jest zobowiązana przepisami polskiego prawa oświatowego do realizowania programów zgodnych z podstawą programową kształcenia ogólnego, obowiązującą w polskim systemie oświaty. Polskie treści narodowe i państwowe są ujęte w celach edukacyjnych i treściach poszczególnych przedmiotów szkolnych i ścieżek edukacyjnych na wszystkich etapach nauczania (język polski, historia, geografia, muzyka, plastyka, wiedza ospołeczeństwie, edukacja regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie) i są przekazywane wszystkim uczniom szkół publicznych.    Podstawa programowa określa również zadania szkoły oraz cele i treści nauczania języków mniejszości narodowych i etnicznych zamieszkałych w Polsce.    Szczegóły dotyczące zakresu treści poszczególnych przedmiotów i ścieżek edukacyjnych oraz sposobu ich przekazania w procesie dydaktyczno-wychowawczym określa rada pedagogiczna szkoły.    10. Dlaczego w szkole publicznej w województwie opolskim przeciwstawia się polskiemu umiłowaniu ojczyzny, Polski - miłość do regionu, w domyśle do niemieckiego ˝Heimatu˝, które to pojęcie nie ma odpowiednika ani w gwarach śląskich, ani w polskim języku literackim, o czym mówi profesor F. Marek w artykule, cytowanym w mojej interpelacji?    Z cytowanego artykułu nie wynika, by jego autor odnosił powyższy zarzut do polskiej szkoły publicznej.    Wprowadzenie ścieżki edukacyjnej ˝edukacja regionalna - dziedzictwo kulturowe wregionie˝ nie miało na celu wprowadzenia jakiegokolwiek przeciwstawienia lub zastępowania pojęć; wręcz przeciwnie - celem jej realizacji jest kształtowanie tożsamości narodowej i rozwijanie postaw patriotycznych, wyrastających z poznawania tego, co jest dziecku najbliższe, czyli środowiska jego domu rodzinnego oraz tradycji i kultury, w których wzrasta od najmłodszych lat i które są dziedzictwem przekazanym przez jego przodków.    Treści nauczania ścieżki ˝edukacja regionalna - dziedzictwo kulturowe w regionie˝, skorelowane z treściami innych przedmiotów szkolnych w poszczególnych etapach nauczania, służyć mają przygotowaniu ucznia do świadomego udziału w życiu kulturowym, społecznym, gospodarczym i politycznym, do pielęgnowania i pomnażania regionalnego inarodowego dziedzictwa kulturowego oraz do dostrzegania wartości kultury narodowej w jej różnorodności regionalnej na tle kultur innych wspólnot etnicznych i narodowych.    11. Dlaczego w programach i podręcznikach szkolnych w całej Polsce nie mówi się o polskiej tradycji cywilizacyjno-kulturowej, która wywodzi się ze Śląska (zob. s. 16-20 artykułu profesora F. Marka)?    Przyjęte przez Pana Posła przekonanie, że w ˝programach i podręcznikach szkolnych w całej Polsce nie mówi się o polskiej tradycji cywilizacyjno-kulturowej˝, nie znajduje potwierdzenia. Natomiast rozstrzyganie zagadnienia, czy polska tradycja cywilizacyjno-kulturowa wywodzi się ze Śląska, czy też z innych historycznych dzielnic Polski, jest zadaniem dla historyków kultury (zresztą według autora cytowanego artykułu Śląsk jest miejscem, gdzie w ciągu kilku wieków stykały się różne kultury: polska, czeska, niemiecka, morawska, łacińska i żydowska).    Nawiązując do odpowiedzi na poprzednią interpelację, pozwalam sobie zwrócić uwagę, że nic nie stoi na przeszkodzie, by opracowane przez grona specjalistów programy i podręczniki, wktórych wkład kultury Śląska w polską kulturę narodową będzie szerzej ukazany, zostały dopuszczone do użytku szkolnego zgodnie z obowiązująca procedurą.    Minister    Krystyna Łybacka    Warszawa, dnia 23 grudnia 2003 r.

Tagi: jezyka nauczania polskiego niemieckiego narodowej
Źródło:
  • Interpelacja w sprawie wstrzymania wypłat obligatoryjnych świadczeń z pomocy społecznej ze względu na brak środków finansowych
  • Interpelacja w sprawie wyłączenia prawa zabudowy gruntów rolnych zabudowaniami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa rolnego na obszarach parków krajobrazowych
  • Interpelacja w sprawie przyszłości średniego szkolnictwa zawodowego o profilu rolniczym
  • Interpelacja w sprawie możliwości podnoszenia flagi państwowej na budynkach administracji państwowej przez cały rok kalendarzowy
  • Interpelacja w sprawie terminu wejścia w życie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 października 2001 r. dotyczącego opłat za korzystanie ze środowiska

Copyright © 2006 Template Designed by TheWebHub.com   Free Icons by FAMFAMFAM