Interpelacja w sprawie zasadności wysyłania polskich żołnierzy do Iraku - ponowna
Odpowiedź Ministra Obrony Narodowej (znak: 603/509/128/2003) na moją interpelację w sprawie zasadności wysyłania polskich żołnierzy do Iraku (3623) uznałem za niezadowalającą. Uzasadniając przyczyny nieprzyjęcia odpowiedzi interpelowanego podaję co następuje: 1. Wniesiona interpelacja (3623) odpowiadała wymogom zawartym w art. 192 Regulaminu Sejmu RP. Nigdy interpelowany nie może być recenzentem poselskiej interpelacji, skoro Prezydium Sejmu nadało jej bieg prawem przewidziany. 2. Niedopuszczalne jest wyrażanie przez interpelowanego subiektywnych ocen i wrażeń o przedłożonej interpelacji, lecz udzielenie odpowiedzi w trybie art. 193 Regulaminu Sejmu. 3. Nie jest moją winą, iż postawione w interpelacji pytania o zasadność wysyłania polskich żołnierzy do Iraku wywołały u Ministra Obrony Narodowej skojarzenia ˝kupczenia krwią i życiem żołnierzy polskich˝. 4. Przedstawione w odpowiedzi deklaracje ˝strony polskiej o konieczności użycia siły wobec Iraku˝ są gołosłowne i nie wytrzymują krytyki międzynarodowej opinii publicznej. 5. Minister Obrony Narodowej nie wyjaśnił w swoim dezyderacie, w oparciu o jakie przesłanki aksjologiczne mógł działania wojenne nazwać środkami pokojowymi. 6. Minister Obrony Narodowej nie wskazał konkretnych miejsc w podbitym Iraku, gdzie państwa pokój miłujące odnalazły ˝broń masowego rażenia˝. 7. Minister Obrony Narodowej pytając się o moją obecność w czasie ˝wymordowania Kurdów gazem bojowym˝ nie poinformował w swojej odpowiedzi czy wcześniej zapytał o to podległe mu WSI oraz nie przestawił w pisemnej odpowiedzi, gdzie on przebywał, gdy w Moskwie - w Teatrze na Dubrowce zagazowano publiczność, a w Czeczenii mordowano tysiące kobiet, dzieci i ludzi starych. Interesująca jest przede wszystkim odpowiedź, gdzie przebywał Minister Obrony Narodowej pokój miłujący, gdy ginęły dziesiątki tysięcy cywilnych Irakijczyków? 8. Niezbyt jasna jest odpowiedź Ministra Obrony Narodowej w kwestii dotyczącej kolonializmu oraz imperializmu. Kolonializm bowiem to polityka państw polegająca na opanowywaniu i utrzymywaniu w zależności politycznej i gospodarczej krajów słabo rozwiniętych (por. Słownik Języka Polskiego - strona 324). Czy zatem Minister Obrony Narodowej RP może nie uznać Iraku za państwo opanowane przez obce państwa (w tym za pomocą polskich żołnierzy) i czy zatem Irak nie jest utrzymywany w zależności politycznej i gospodarczej przez inne państwa, a polscy żołnierze pomagają ten stan w pełni zrealizować? 9. Podniesiony przez Ministra Obrony Narodowej w odpowiedzi na moją interpelację zarzut klerykalizmu nie został dość jasno przedstawiony. Rozumiem klerykalizm jako dążność do poddania pod decydujący wpływ duchowieństwa rządów i spraw polityczno-kulturalnych w państwie. Czy Minister Obrony Narodowej jest zwolennikiem takiego porządku w państwie, skoro sytuuje ugrupowanie antyklerykalne na marginesie polskiego życia politycznego? Wnoszę zatem o dodatkowe wyjaśnienia w tej sprawie. Z poważaniem Poseł Witold Tomczak Kępno, dnia 18 czerwca 2003 r.
Źródło: